To Jest To, Czego Chciałbym Zrobić, Kiedy Moja Mama Zachorowała Na Raka Piersi

To Jest To, Czego Chciałbym Zrobić, Kiedy Moja Mama Zachorowała Na Raka Piersi
To Jest To, Czego Chciałbym Zrobić, Kiedy Moja Mama Zachorowała Na Raka Piersi
Anonim

Jako dwudziestokilkuletniej kobiety, która nie miała do czynienia z żadnymi poważnymi zgonami ani chorobami w rodzinie, diagnoza raka piersi mojej mamy oszołomiła mnie.

W listopadzie 2015 r. Dokuczliwy dyskomfort w piersi skłonił moją mamę do zaplanowania w końcu mammografii, którą odkładała od roku z powodu braku ubezpieczenia zdrowotnego. Jej nieprawidłowa mammografia zmieniła się w świąteczną diagnozę raka. Na nowy rok zaplanowano lumpektomię.

Jej lekarze przedstawili pewne prognozy: operacja zajmie się tym, a była tylko niewielka szansa, że będzie potrzebowała radioterapii. W tamtym czasie nie wspomniano o chemioterapii jako opcji. Ale ostatecznie moja mama skończyła cztery rundy chemioterapii, sześć tygodni radioterapii i przepisano jej pięcioletni schemat tabletek hamujących hormony, aby zmniejszyć nawroty raka.

Na szczęście mój ojczym mógł zostać jej głównym opiekunem. Mogłem skorzystać z polityki urlopów rodzinnych mojej pracy, jeżdżąc co miesiąc cztery godziny z Bay Area do północnej Nevady, aby pomóc podczas wyczerpujących, bolesnych następstw chemioterapii.

Przez cztery miesiące starałam się złagodzić codzienne brzemię, pomagając w załatwianiu spraw, jeżdżąc na wizyty lekarskie i zapewniając mamie wygodę. Przeczytałem też drobnym drukiem ubezpieczenie zdrowotne i pokryłem jej pokrytą ulem skórę kremem przeciw swędzeniu, ilekroć miała reakcję alergiczną na leki chemioterapeutyczne.

Wkrótce po postawieniu diagnozy mojej mamy podzieliłem się tą wiadomością z moją przyjaciółką Jen, której mama zmarła na raka 20 lat temu. Wyjaśniłem jej rodzaj raka - agresywny, ale uleczalny - i przebieg jej leczenia.

Jen odpowiedziała na moje rzeczowe wyjaśnienie z szczerą empatią. Wiedziała, w co się wybieram, i delikatnie przywitała mnie w zmarszczce tkaniny życia, w której żadne z nas nigdy nie chciało być. Pocieszyło mnie, wiedząc, że była na moim miejscu wcześniej.

Udostępnij na Pinterest

Ale będąc w ferworze tego wszystkiego, nie mogłem pozwolić sobie na bycie na tyle bezbronnym, by posłuchać jej rady. Część mnie obawiała się, że otwarcie się - nawet nieznaczne - doprowadzi do tego, że moje emocje staną się spiralne w sposób, którego nie mogłam kontrolować i nie byłam wtedy przygotowana do radzenia sobie. Więc stawiałem opór.

Ale patrząc wstecz, zdaję sobie sprawę, że dała mi trzy świetne rady, z których żałuję:

1. Uzyskaj pomoc dla siebie od samego początku

Opieka to trudna, piękna i skomplikowana emocjonalnie rola w życiu ukochanej osoby. Może to być praca praktyczna, jak kupowanie artykułów spożywczych lub sprzątanie domu. Innym razem jest to rozpakowywanie patyków owocowych, aby powstrzymać ciepło lub przypominanie im, że są w połowie chemioterapii, aby powstrzymać ich zniechęcenie.

Bycie dorosłym dzieckiem opiekującym się rodzicem odwróciło naszą relację i po raz pierwszy w życiu ujawniło absolutne człowieczeństwo mojej mamy.

Rozmowa o swoich uczuciach z profesjonalistą w wspierającym środowisku na początku podróży pozwala natychmiast rozpocząć przetwarzanie traumy i żalu. Zamiast alternatywy: pozwolenie, aby z czasem przekształciło się w coś, z czym czujesz się nie do opanowania.

To jest coś, czego desperacko chciałbym zrobić.

2. Upewnij się, że również o Ciebie dbasz

Opieka nad ukochaną osobą, która przechodzi poważną chorobę, może wpłynąć na Ciebie nie tylko emocjonalnie, ale i fizycznie. Stres i niepokój, jakiego doświadczyłem w związku z diagnozą mojej mamy, doprowadziły do zaburzeń snu, ciągłego rozstroju żołądka i zmniejszenia apetytu. To sprawiło, że wsparcie i opieka nad moją mamą było trudniejsze niż było to konieczne.

Priorytetyzacja dobrego samopoczucia za pomocą prostych rzeczy, takich jak dbanie o nawodnienie, regularne jedzenie i radzenie sobie ze stresem, zapewnia, że możesz nadal opiekować się ukochaną osobą w łatwy do opanowania sposób.

3. Poszukaj wsparcia u innych opiekunów

Istnieje wiele zasobów internetowych i osobistych, które ułatwiają łączenie się z innymi opiekunami, np. Family Caregiver Alliance. Inni opiekunowie, zarówno dawni, jak i obecni, rozumieją to wyjątkowe doświadczenie bardziej niż większość przyjaciół lub współpracowników.

Nigdy w pełni nie zbadałem tych opcji, ponieważ obawiałem się, że opieka stanie się częścią mojej tożsamości. Moim zdaniem oznaczało to konieczność konfrontacji z rzeczywistością. I głębię mojego strachu i smutku.

Powinienem był wykorzystać moją przyjaciółkę Jen jako źródło informacji w tym charakterze. W tym czasie była niesamowicie wspierająca, ale mogę sobie tylko wyobrazić, o ile lepiej czułbym się, gdybym podzielił zakres tego, przez co przechodzę, opiekun opiekunowi.

Posłuchaj mojej rady

Moja mama zakończyła leczenie w październiku 2016 r., A skutki uboczne jej leków hormonalnych ustabilizowały się. Czujemy się tak szczęśliwi, że możemy istnieć i odbudowywać się w tej strefie wolnej od raka, powoli wracając do normalności.

Zawsze będę wybierać bycie przy mamie - bez wątpienia. Ale jeśli coś takiego się kiedykolwiek powtórzy, postąpiłbym inaczej.

Zrobiłbym to, koncentrując się na otwartym wyrażaniu swoich uczuć, dbaniu o swój umysł i ciało oraz łączeniu się z innymi, którzy dogłębnie rozumieją wyzwania i zaszczyt opieki nad kimś, kogo kochasz.

Alyssa, przeszczepiona z miasta Bay Area z najlepszymi tacos, spędza wolny czas na szukaniu sposobów dalszego łączenia zdrowia publicznego i sprawiedliwości społecznej. Jest bardzo zainteresowana tym, aby opieka zdrowotna była bardziej dostępna, a pacjent miał mniej wrażeń. Tweetuj ją @AyeEarley.

Zalecane: